Jak znaleźć dobrego nauczyciela śpiewu?

 

 

Na co warto zwracać uwagę, aby przekonać się, czy nowy nauczyciel to ktoś, kto odpowiednio poprowadzi Cię muzycznie? Kim jest dobry nauczyciel śpiewu, jak go poznać?

 

Jakie są sygnały ostrzegawcze i o czym warto pamiętać- o tym w wywiadzie z Kasią Bobin, nauczycielką śpiewu klasycznego, która sama nieustannie rozwija się na kursach mistrzowskich. Przeczytaj koniecznie, aby nie
popełniać błędów początkujących!

 

Ewa:
Kasiu, jest wiele ludzi, którzy zaczynają dopiero naukę śpiewu, często od samych
podstaw. Nie wiedzą, czy dana osoba, którą wybrali, jest dobrym nauczycielem. Czasem
mają tylko kilka opinii od znajomych lub nieznajomych, a czasem idą „w ciemno”. Na co
więc warto zwrócić uwagę w momencie, kiedy przychodzimy do kogoś, zaczynamy
zajęcia? Jak ocenić, czy to, co się dzieje, to jest to, co powinno się dziać?

 

Kasia:
Przede wszystkim taka osoba, która zaczyna się uczyć, powinna dostać dokładne
instrukcje, co ma robić ze swoim ciałem, jakie powinny być odczucia, które mięśnie
powinny pracować, a gdzie powinien być luz.

 

Ewa:
Co to znaczy, że ma dostać konkretne instrukcje? Odnośnie czego? Tego, co ma
śpiewać, repertuaru?

 

Kasia:
Nie. Chodzi o instrukcje na temat tego, w jaki sposób ma brać oddech, w jaki
sposób powinna wydobywać dźwięk, jakie powinny być odczucia wewnętrzne. Każdy
z nas jest inny. Rolą nauczyciela jest dotarcie do danej osoby takimi słowami i takimi
pojęciami, żeby ta osoba zrozumiała o czym rozmawiamy. Przede wszystkim powinniśmy
mieć do nauczyciela zaufanie. Jeśli takiego zaufania nie mamy, bo coś nam nie pasuje
w tej osobie, w jej charakterze, nie jesteśmy do końca przekonani, to nie będzie dobrej
współpracy. Musi być pełne zaufanie. To nauczyciel bierze odpowiedzialność za postępy.

 

Ewa:
Czyli kiedy przychodzę na zajęcia do nauczyciela, muszę się czuć komfortowo,
muszę czuć swobodę, że go rozumiem i wiem, co mam zrobić?

 

Kasia:
Tak. Nauczyciel kontroluje wszystkie poczynania ucznia. Bardzo często język
nauczyciela – zwłaszcza na początku współpracy – może być niezrozumiały. Ważne jest
to, by uczeń od razu o tym informował osobę prowadzącą zajęcia. Proces komunikacji
musi się odbywać bez żadnych zakłóceń przekazu. Istotne jest także to, by uczeń sam
(pod okiem nauczyciela, oczywiście) umiał zdiagnozować co zrobił źle, że dany dźwięk
nie wyszedł. Podczas występu publicznego nie będzie obok nauczyciela, który każe
poprawić zły dźwięk. Jak to śpiewał kiedyś Freddie – show must go on.

 

Ewa:
A jak to poznać, czy to jest na pewno to?

 

Kasia:
Generalnie, jeśli chodzi o śpiewanie, to śpiewanie nie boli. Naprawdę, śpiewanie
nie boli. Więc jeśli czujemy jakikolwiek dyskomfort, to powinniśmy o tym od razu
komunikować. Takie rzeczy nauczyciel powinien wiedzieć, bo to znaczy, że coś jest nie
tak, że coś dany uczeń robi źle.

 

Ewa:
A czy może się okazać, że np. może jakieś mięśnie mam nierozruszane i to jest
trochę jak przy sporcie, że każdy trening trochę boli, zostawia poczucie zmęczenia?
Kasia:
A czy mówienie boli?

 

Ewa:
No nie.

 

Kasia:
Mówimy cały czas.

 

Ewa:
Ale jak mówimy za dużo to jednak boli.

 

Kasia:
Nawet jeśli mówimy dużo, ale posługujemy się poprawną emisją głosu – nie
będzie nic bolało. Dobrze ustawiony oddech zarówno w śpiewaniu, czy w mówieniu,
to podstawa. Jeżeli ktoś pracuje dużo głosem, a odczuwa zyczne dolegliwości, powinien
jak najszybciej skonsultować się z trenerem emisji głosu. Na dzień dzisiejszy głos nie
jest… nazwijmy to… częścią wymienną. Warto o niego dbać, bo musi nam wystarczyć
do końca życia.

 

Ewa:
Czy zawsze jest tak, że osoba, która sama dobrze śpiewa, jest w stanie powiedzieć
mi jak to zrobić, żeby nie bolało? Czy jest w stanie pomóc mi w uczeniu się śpiewu?

 

Kasia:
Po pierwsze jak wspomniałam wcześniej jest to kwestia indywidualna. Ten sam
nauczyciel może przypasować jednej osobie, drugiej natomiast nie. Z nauczycielami
śpiewu jest tak samo jak z trenerami w sporcie. Jedni mają świetne rezultaty, inni już nie.
Tak naprawdę, to do uczenia też potrzebny jest dar, talent, iskra… niech każdy sobie
wybierze odpowiednie określenie.
Ewa:
Po czym osoby które przychodzą na pierwsze zajęcia mogą poznać, czy znalazły
dobrego nauczyciela? Po tym czy je boli, czy nie boli?

 

Kasia:
Przede wszystkim po tym, czy im jest wygodnie, czują się komfortowo i sprawia
im to przyjemność.
Ewa:
A jak ocenić swoje postępy? Czy to się da jakoś ocenić?
Kasia:
Każda osoba, która zaczyna pracować nad swoim głosem, musi zacząć bacznie
obserwować swoje ciało. Warto się nagrywać, by móc potem przesłuchać swoje zajęcia
i ocenić, czy mi się to podoba, czy nie. Czy mnie to nie męczy, czy nie boli mnie gardło,
czy nie czuję w nim zacisku i spięcia. Pamiętajmy też o bardzo ważnej rzeczy. My
słyszymy siebie zupełnie inaczej niż brzmimy na zewnątrz. Jest to rzecz naturalna.
Ewa:
Czy jeśli jest jakiś nauczyciel, który cieszy się dobrą renomą i ma wielu uczniów,
którzy są zadowoleni ze swoich efektów, czy ja na pewno też będę czuła to samo?

 

Kasia:
Nie, to jest kwestia indywidualna. Na pewno jest spore prawdopodobieństwo,
że może się nawiązać dobra relacja z takim nauczycielem. Jednak może być taka sytuacja, że nastąpi rozczarowanie, bo metody danej osoby w ogóle do mnie nie
przemawiają. To jest kwestia bardzo indywidualna i bardziej skomplikowana, niż by się
mogło wydawać.

 

Ewa:
Bardzo dziękuję za rozmowę. Mam nadzieję, że tych kilka wskazówek pomoże
wokalistom znaleźć dobrego dla nich nauczyciela.
Na zdjęciu Kasia Bobin. Fotografowała Katarzyna Kaczmarczyk

Kasia Bobin
– absolwentka Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach na
Wydziale Wokalno-Instrumentalnym w specjalności wokalno-aktorskiej.
Ukończyła także Podyplomowe Kwalifkacyjne Studia Logopedii i Medialnej Emisji Głosu na Wydziale
Filologicznym Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
Od lat, oprócz udoskonalania techniki wokalnej (operowej), zgłębia tajniki dobrej emisji głosu, a także
pięknej i nienagannej dykcji. Nieustannie szkoli się na kursach mistrzowskich.
Kasia jest nauczycielem śpiewu klasycznego oraz zajęć z emisji głosu w Music School oraz jest
wykładowcą zajęć z emisji głosu w Wyższej Szkole Edukacja w Sporcie.
Ewa Maria Hordejuk-
zajmuje się marketingiem muzyki oraz zarządzaniem. Od czterech lat pracuje
z profesjonalnymi muzykami. Uważa, że marzenia są po to, aby je spełniać, szczególnie te związane
z muzyką. W lutym 2015 roku została finanalistką konkursu Bizneswoman Roku w kategorii debiut roku
za strategię oraz prowadzenie Music School.