Delphy Records

to młoda wytwórnia dźwięku, z którą Music School współpracuje już od pewnego czasu. Nasi Uczniowie chwalą współpracę z tą wytwórnią, dlatego postanowiliśmy się jej przyjrzeć uważniej.

To, co wyróżnia Delphy to niezwykle proklienckie podejście- bezpłatne podkłady muzyczne w wersji demo, nieograniczona liczba poprawek które można wprowadzić do utworu, czy też możliwość rozłożenia płatności na raty.

Czy dobra muzyka sprawi, że nasz „kawałek” stanie się hitem, a my wypłyniemy na najwyższe fale chwały w pełni blasku korzystając ze swoich „5 minut popularności”? Oto zapytaliśmy Rafała.

Wywiad z Rafałem Koniecznym, założycielem Delphy oraz absolwentem Music School, przeprowadza Ewa Maria Hordejuk.

 

Ewa: Rafał, w Music School szkoli się wielu wokalistów, jak pewnie dobrze wiesz.  Często pytają nas o dostęp do podkładów muzycznych. Co Delphy Records ma do zaproponowania naszym podopiecznym?

 

Rafał: Bardzo wiele! Zaczynając od tego, że pomagamy skonstruować tekst do piosenki, naszkicować linię melodyczną, kończąc na pełnowymiarowej autorskiej piosence w jakości radiowej…

 

Nic nowego – inne studia oferują to samo.

 

Czy na pewno? Nie kojarzę studia, które oferuje pomoc w napisaniu tekstu.

Poza tym, czy jakiekolwiek studio pomaga w zebraniu pieniędzy na realizację piosenki? Nie sądzę. A my właśnie jesteśmy na etapie uruchamiania kampanii crowdfundingowej na portalu PolakPotrafi.pl dla jednej z wokalistek.

Dodatkowo, owszem – gdzie indziej również można zaaranżować i wyprodukować swoją własną, autorską piosenkę, przy czym to my mamy najciekawszą politykę skierowaną do naszych klientów, wokalistów.

 

To znaczy?

 

Przede wszystkim od innych różnimy się cenowo, gdyż jesteśmy praktycznie dwukrotnie tańsi od innych studiów, realizujących piosenki na tym samym poziomie co my.

Ta korzystna dla wokalistów cena wynika z tego, że udało nam się wyeliminować niektóre, niepotrzebne koszty prowadzenia działalności. Po drugie: gwarantujemy bezpłatne (!) i nieograniczone (!) poprawki muzyki, którą tworzymy.

Wokalista dopiero finalizuje projekt, jeżeli jest w stu procentach zadowolony.

Po trzecie: oferujemy bezpłatne demo utworu. Rzadko który wykonawca godzi się spędzić ileś tam czasu na produkcję dema, nie mając gwarancji, że na tym zarobi. My natomiast rozumiemy, że mimo to, że mamy pokazane nasze możliwości na stronie www.delphy.pl, to jednak nikt nie będzie chciał kupić kota w worku. Stąd to bezpłatne demo – jeżeli wokaliście się spodoba, wówczas podpisujemy umowę.

Po czwarte: odnośnie umowy właśnie – jest to umowa o przeniesieniu majątkowych praw autorskich – tylko nieliczne studia podpisują z wokalistami taki deal. Dla nas, jako producentów, jest on mało korzystny, ale lubimy swoich klientów i po prostu wszelki zarobek z muzyki mają dzięki temu wokaliści (inną sprawą jest ZAiKS, ale on nie dotyczy wokalistów, tj. odtwórców, wykonawców).

I finalnie, po piąte: my zawsze mamy czas na produkcję i robimy to niezwykle szybko. To bezpłatne demo, o którym wspomniałem, dostarczamy po 2 dniach, a finalną piosenkę możemy skończyć już w ciągu 5 dni od zaakceptowania dema. Poza tym, z Delphy Records można się skontaktować praktycznie o każdej porze, każdego dnia – nie pracujemy „od-do” – charakter naszej działalności wymusza system pracy praktycznie 24/7.

 

Faktycznie, pozytywnie wyróżniacie się na naszym polskim rynku muzycznym. Wytłumacz, jak wygląda sam proces produkcji? Trzeba do Was przyjechać, czy jak to się odbywa?

Nigdzie nie trzeba przyjeżdżać – jedynie do studia w celu nagrania własnego wokalu, ale to na późniejszym etapie.

Przede wszystkim należy skontaktować się z nami telefonicznie bądź mailowo i opisać o jaką piosenkę chodzi.

Wokalista, aby uniknąć nieporozumień, powinien wysłać jak najobszerniejszego maila z informacjami jaka muzyka mu się podoba, jakie emocje będzie chciał wyrazić w piosence, czy piosenka ma być romantyczna i melancholijna, czy dynamiczna, elektroniczna. Super jest, kiedy wokalista potrafi określić swoją skalę głosu oraz ulubioną tonację – jak nie, to wystarczy nam nagranie śpiewu. Po otrzymaniu szczegółowych informacji, po 2 dniach wokalista otrzymuje bezpłatne demo, o którym już wspominałem.

Jeżeli się nie spodoba, to możemy poprawić. Jak się spodoba od razu, to podpisujemy tę umowę o przeniesieniu majątkowych praw autorskich. Rozbijamy cenę na tyle rat, ile chce wokalista – zwykle są to dwie lub trzy raty, ale może być więcej – dostosowujemy się.

Po podpisaniu umowy, rozpoczynamy produkcję całego utworu, która to trwa ok. 4-5 dni. Po tym okresie wokalista ma czas na namysł, zgłoszenie poprawek. Jak już wszystko poprawimy i podkład się spodoba – zaczynamy tworzyć linię melodyczną, którą też można poprawiać. A jak już ona będzie zaakceptowana, to wówczas pomagamy z tekstem do utworu. Mając podkład, linię i tekst, wokalista może już nagrać wokal w studio – pomagamy w znalezieniu dobrego studia nagraniowego (my nagrań wokalu nie realizujemy, bo wszystko odbywa się zdalnie, online).

Finalnie, jak już wokalista prześle nam swój wokal, my go odpowiednio dopasowujemy do pozostałych instrumentów w utworze i masterujemy utwór do jakości radiowej. Wówczas, jeżeli efekt finalny się podoba, następuje rozliczenie.

 

Wszystko wygląda zbyt pięknie, by było prawdziwie – gdzie haczyk?

 

Nie ma haczyka. Po prostu znaleźliśmy sposób na profesjonalną realizację autorskich piosenek, w dobrej cenie, w dobrym czasie. Wokalista nie musi się ruszać z domu – to my wykonujemy całą „brudną robotę”, a on może się skupić na aspektach artystycznych. To znaczy, że jedyną pracą wokalisty, oprócz śpiewu i jego nagrania, jest po prostu wymyślenie swojej piosenki i przelanie tych myśli na papier… to znaczy na maila.

 

Dlaczego lepiej jest zrobić muzykę w Delphy Records, zamiast po prostu korzystać z darmowych podkładów?

 

Trudno mówić o profesjonalnej, dobrze brzmiącej piosence, jeżeli korzysta się z jakiegoś darmowego podkładu z internetu. Nagranie wokalu też pewnie wówczas następuje w domu, przed komputerem?

Oczywiście jeżeli wokalista zamierza po prostu pokazać światu jak śpiewa – to nie oszukujmy się, ale darmowy podkład zupełnie do tego wystarczy. My natomiast kierujemy swoje działania do tych osób, które pragną stworzyć naprawdę dobrze brzmiącą, profesjonalną piosenkę, nad którą pracuje kilku ludzi – specjalistów. Trudno tutaj w ogóle porównać „darmowe podkłady z internetu” z „autorską piosenką w jakości radiowej” – to tak, jakby porównywać samochód osobowy z Formułą 1. Jeżeli ktoś nie widzi różnicy, to może być mi jedynie smutno.

 

Skąd w ogóle pomysł na tę wytwórnię? Czemu to robisz?

 

Uwielbiam muzykę, współpracę z ludźmi, lubię realizować projekty i dopinać je do końca. W Delphy Records mam tak non-stop. Codziennie odbywam rozmowy z producentami i wokalistami odnośnie muzyki, współpracuję z mnóstwem, mnóstwem osób, a każda piosenka to dla mnie taki właśnie projekt, który chcę przypilnować i zrealizować go profesjonalnie, od początku do końca. A nic tak dobrze nie wpływa na moje samopoczucie, jak widok zadowolonego wokalisty, który zbiera lajki i wyświetlenia pod swoją autorską piosenką.

 

Czyli wokaliści, którym realizujecie piosenki, są z nich zadowoleni?

 

Pewnie, że tak! Dzięki naszej polityce bezpłatnych, nieograniczonych poprawek, nie ma takiej możliwości, żeby którykolwiek klient był niezadowolony. Jeżeli ktoś uzna, że mamy niewystarczające umiejętności – to odrzuci nas już na etapie bezpłatnego dema. Poza tym – wystarczy rzucić okiem na facebooka Delphy Records www.facebook.com/delphyrecords aby przekonać się, jaką mamy opinię wśród samych zainteresowanych.

 

Tworzycie każdą muzykę? Zupełnie, totalnie, całkowicie – każdą? Jak to się mówi, jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.

 

Podpisuję się pod tym stwierdzeniem obiema rękami. Stąd w Delphy Records pracuje nie dwóch, nie trzech, a (obecnie) 14 producentów muzycznych. Każdy z nich ma swój ulubiony styl – jeden jest od popu, drugi jest od muzyki instrumentalnej (wykonanej na instrumentach akustycznych).

Jeżeli wokalista chce muzykę pop z wykorzystaniem elementów klasycznych (np. „żywych” skrzypiec) oraz nowoczesnego trapu, wówczas nad utworem pracuje 3 producentów (jeden od popu, drugi od klasycznej, trzeci od dubstepu/trapu), miksem instrumentów zajmuje się zupełnie inna osoba, a masteringiem – też zupełnie inna. Stąd często nad utworem pracuje od 2 do nawet 7-8 osób.

 

A jeżeli mam nagrane swoje pianino, to mogę się do Was zgłosić i zrobicie z tego „hit”?

 

To częste pytanie i odpowiedź na nie brzmi: tak i nie.

„Tak” – to znaczy, że oczywiście z zaprezentowanego nam utworu fortepianowego możemy wykonać pełnowymiarową piosenkę, z normalną perkusją, innymi instrumentami, w jakości radiowej. Nie ma problemu z tym i często wokaliści sami komponują, a my „po prostu” aranżujemy i produkujemy.

„Nie” – dotyczy tego „hitu”, o którym wspomniałaś w pytaniu. Nie ma przepisu na hit. A na pewno nie da się go osiągnąć samym podkładem muzycznym. Wokalista musi zrozumieć, że sukces zależy głównie od tego, jaki ma pomysł na tekst, przesłanie oraz w jaki sposób zaśpiewa.

Czy piosenka Adele – „Hello”, jest skomplikowana jeżeli chodzi o podkład? Chyba nie bardzo. Wszystko jest takie piękne przede wszystkim dzięki jej wykonaniu i wokaliści muszą to zrozumieć. My w Delphy Records nie jesteśmy magikami – jeżeli ktoś fałszuje i po prostu nie potrafi śpiewać – to nie zrobimy z tego hitu. Stąd cieszę się, że w Music School prowadzicie takie szkolenia. Warto, żeby wokaliści w takich uczestniczyli i nieustannie trenowali swój głos.

 

Ja też zachęcam do brania udziału w naszych szkoleniach wokalnych w Music School, bo sama się u nas uczę. Może też chcesz?

 

Nauczenie mnie śpiewu byłoby raczej karkołomnym zadaniem… Ale czemu nie! Poza tym bardzo miło wspominam czasy, w których byłem Waszym podopiecznym – kiedy Pan Wojtek uczył mnie produkcji muzyki. Już chyba 3 lata mijają od tamtego czasu…

 

Najwyższy czas odświeżyć wspomnienia 🙂 zapraszam tym razem na naukę śpiewu i serdecznie dziękuję Ci za rozmowę.

Dziękuję także!